Niedziela, 2 sierpnia 2026
Imieniny: Karina, Gustaw, Euzebiusz
Polityka krajowa

7 proc. na obronę i wspólny front wobec Rosji. Szczyt Wschodniej Flanki w Gdańsku

25.06.2026 Wideo
7 proc. na obronę w Polsce i mocna deklaracja wobec Rosji padły podczas Szczytu Wschodniej Flanki w Gdańsku. Liderzy regionu mówili o bezpieczeństwie granic, Ukrainie i wspólnych inwestycjach.
Wideo 7 proc. na obronę i wspólny front wobec Rosji. Szczyt Wschodniej Flanki w Gdańsku

Gdańsk gospodarzem kluczowego spotkania państw wschodniej flanki

W Gdańsku, równolegle z Konferencją Odbudowy Ukrainy, odbyło się jedno z najważniejszych spotkań politycznych dotyczących bezpieczeństwa regionu. Przy jednym stole zasiedli prezydenci Litwy i Rumunii oraz premierzy Finlandii, Estonii, Łotwy i Szwecji, a w rozmowach uczestniczyli także przedstawiciele instytucji europejskich. Główny przekaz ze spotkania był jednoznaczny: państwa położone najbliżej Rosji chcą działać razem, a odpowiedzialność za ochronę wschodnich granic ma spoczywać nie tylko na nich, ale na całej Unii Europejskiej. To właśnie ten postulat Polska od lat podnosiła w europejskiej debacie i teraz ponownie wybrzmiał bardzo wyraźnie.

"Cieszę się, że kolejny raz wschodnia flanka z pełnym wsparciem Unii Europejskiej pokazała dziś pełną jedność oraz solidarność. Niech to będzie znak ostrzegawczy dla tych, którzy planują coś złego wobec nas"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Efektem rozmów stała się Deklaracja Gdańska. Dokument wskazuje wprost, że Rosja pozostaje największym, bezpośrednim i długoterminowym zagrożeniem dla bezpieczeństwa, pokoju i stabilności całego obszaru euroatlantyckiego. Państwa uczestniczące w szczycie zadeklarowały też rozwijanie wspólnych projektów obronnych, modernizację infrastruktury oraz dalsze zwiększanie wydatków na bezpieczeństwo. To nie są wyłącznie polityczne hasła, bo za nimi mają iść konkretne decyzje dotyczące dróg, portów, logistyki, sprzętu i gotowości państw do reagowania.

"Polska od lat nalegała, aby obrona wschodniej flanki była odpowiedzialnością całej UE. Dlatego dziś w tym gronie rozmawialiśmy z szefową Komisji Europejskiej i komisarzem ds. obrony"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Podczas spotkania mocno podkreślano również znaczenie więzi transatlantyckich. Dla państw regionu ma to bardzo praktyczny wymiar: chodzi o utrzymanie ścisłej współpracy obronnej ze Stanami Zjednoczonymi, obecność sojuszniczą i wspólne planowanie bezpieczeństwa. W sytuacji, gdy napięcie w regionie pozostaje wysokie, liderzy nie chcą osłabienia tego kierunku, lecz jego dalsze wzmacnianie. W przekazie ze szczytu wyraźnie wybrzmiało, że bezpieczeństwo Europy i bezpieczeństwo państw wschodniej flanki są dziś ze sobą nierozerwalnie związane.

"Nie mamy wątpliwości, że obecność i współpraca z USA dobrze służy bezpieczeństwu Europy i państw wschodniej flanki"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Drugi szczyt formatu i ostrzeżenie przed niestabilną sytuacją

Spotkanie w Gdańsku było kolejnym etapem budowania wspólnego formatu współpracy państw wschodniej flanki. Pierwszy taki szczyt odbył się w Helsinkach w 2025 roku, a obecne rozmowy potwierdziły, że ta formuła ma być kontynuowana. Dla krajów graniczących z Rosją, Białorusią lub będących najbliżej wojny to nie tylko dyplomacja, ale próba wspólnego reagowania na zagrożenia, które mogą pojawiać się nagle i w różnych formach. Chodzi zarówno o klasyczne ryzyko militarne, jak i presję na granice, cyberataki, sabotaż czy działania wymierzone w infrastrukturę.

"Ustanowiliśmy ten format wspólnie wraz z krajami flanki wschodniej w zeszłym roku w Helsinkach. W tej chwili spotykamy się po raz drugi i ważne jest, abyśmy kontynuowali te prace"

Petteri Orpo, Premier Finlandii

Premier Donald Tusk podczas wspólnego wystąpienia zwracał uwagę, że sytuacja bezpieczeństwa pozostaje bardzo niestabilna. Zaznaczył, że w najbliższych tygodniach i miesiącach można spodziewać się różnego rodzaju eskalacji, dlatego państwa regionu chcą przygotowywać się razem jako grupa najbardziej narażona na ryzyko. To ważna informacja także dla zwykłych mieszkańców, bo za takimi słowami zwykle idą działania dotyczące ochrony infrastruktury krytycznej, procedur kryzysowych, gotowości służb i systemów ostrzegania. W praktyce oznacza to większy nacisk na planowanie bezpieczeństwa nie tylko na poziomie armii, ale również administracji, transportu, energetyki i codziennego funkcjonowania państwa.

"Podzielamy bez wyjątku opinię, że sytuacja jest bardzo niestabilna. Można spodziewać się rozmaitego typu eskalacji w najbliższych tygodniach i miesiącach. Będziemy chcieli przygotować się jako grupa państw bezpośrednio wystawionych na to ryzyko, bo graniczących z Rosją, Białorusią, Ukrainą"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Na potrzebę szerokiej jedności zwracał uwagę także premier Rumunii Nicușor Dan, podkreślając, że współpraca nie może kończyć się na północnej części Europy. Według niego powinna obejmować północ i południe, sięgać od wschodu do zachodu i uwzględniać również basen Morza Czarnego. To pokazuje, że bezpieczeństwo wschodniej flanki jest rozumiane szerzej niż tylko przez pryzmat jednego odcinka granicy. Dla mieszkańców oznacza to, że planowane działania mają obejmować cały system bezpieczeństwa regionu, w tym szlaki transportowe, morskie i energetyczne.

Co ustalenia ze szczytu oznaczają dla ludzi

Środkowa część rozmów w Gdańsku dotyczyła spraw, które z politycznych deklaracji przekładają się na codzienne życie obywateli. Modernizacja infrastruktury, o której mówili przywódcy, to nie tylko inwestycje dla wojska, ale również poprawa dróg, połączeń logistycznych, zabezpieczenia portów, kolei, magazynów i systemów komunikacji. Im lepiej przygotowane państwo, tym szybciej może reagować w sytuacjach kryzysowych, a to bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo mieszkańców. Takie działania mogą też oznaczać większe przygotowanie administracji i służb do ochrony ludności oraz sprawniejsze planowanie na wypadek zagrożeń.

"Potrzebne są nam mechanizmy niezbędne do planowania i przygotowania obywateli. Robimy coś więcej niż ochrona terytorium. Chronimy zasady, które łączą nasze kraje. Bezpieczeństwo flanki stanowi o naszym bezpieczeństwie. Nie odwlekajmy tego."

Gitanas Nauseda, Prezydent Litwy

W praktyce ważne jest też to, że państwa uczestniczące w szczycie ponownie zadeklarowały dalsze szerokie wsparcie dla Ukrainy: militarne, finansowe i polityczne. Poparły również jej integrację ze strukturami euroatlantyckimi. Dla mieszkańców regionu ma to znaczenie, bo bezpieczeństwo Ukrainy pozostaje bezpośrednio związane ze stabilnością granic całej wschodniej części Europy. Wspieranie Kijowa jest więc przez uczestników szczytu traktowane nie tylko jako pomoc dla zaatakowanego państwa, ale także jako inwestycja w bezpieczeństwo własnych społeczeństw.

W trakcie rozmów zwracano też uwagę na ochronę obszarów morskich i przeciwdziałanie działaniom prowadzonym poza klasycznym polem walki. Premier Szwecji mówił o zdecydowanych działaniach wobec tzw. floty cieni i o obronie zasobów morskich na Morzu Bałtyckim zgodnie z prawem międzynarodowym. To ważne zwłaszcza dla bezpieczeństwa dostaw i funkcjonowania infrastruktury na Bałtyku. Dla zwykłych ludzi może to oznaczać większą ochronę szlaków transportowych, surowców oraz połączeń, od których zależy codzienna gospodarka.

"Szwedzkie władze wciąż działają w sposób zdecydowany wobec floty cieni, podtrzymując prawo międzynarodowe. Bronimy zasobów morskich znajdujących się na flance wschodniej, na Morzu Bałtyckim"

Ulf Kristersson, Premier Szwecji

"Potrzebujemy siły, aby zapewnić pokój"

Ulf Kristersson, Premier Szwecji

Rosną wydatki na obronność. Polska i region stawiają na inwestycje

Jednym z najmocniejszych konkretów ze spotkania były liczby dotyczące finansowania bezpieczeństwa. Polska pozostaje w gronie liderów, jeśli chodzi o poziom wydatków na obronę i szeroko rozumiane bezpieczeństwo, co – jak podkreślano – umacnia również relacje z Amerykanami. Padła zapowiedź, że na obronę bezpośrednio i na sprawy z nią związane przeznaczone będzie 7 proc. To bardzo wysoki poziom, pokazujący skalę wysiłku finansowego podejmowanego przez państwa położone najbliżej zagrożenia.

"Na obronę bezpośrednio i na rzeczy związane z obroną to będzie 7%, więc udział rzeczywiście bardzo duży, bardzo solidny"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Podobny kierunek widać w innych krajach regionu. Premier Estonii Kristen Michal poinformował, że w ostatnich sześciu miesiącach podjęto wiele ważnych działań dla wzmocnienia obronności i bezpieczeństwa, a poziom estońskich wydatków na obronność sięga 5,4 proc. PKB. To pokazuje, że kraje wschodniej flanki nie czekają na rozwój wydarzeń, lecz już teraz znacząco zwiększają nakłady. Dla obywateli oznacza to, że bezpieczeństwo staje się jednym z głównych priorytetów budżetowych w regionie.

"Ostatnie 6 miesięcy to czas podejmowania wielu ważnych działań dla wzmocnienia obronności i bezpieczeństwa. 5,4% PKB to jest poziom wydatków Estonii na obronność"

Kristen Michal, Premier Estonii

Ważny głos padł również ze strony komisarza Andriusa Kubiliusa, który zwrócił uwagę, że to właśnie państwa flanki wschodniej ponoszą największy ciężar inwestycji obronnych w interesie całej Europy. Jak zaznaczył, kraje te przeznaczają największą część swojego PKB na bezpieczeństwo, biorąc odpowiedzialność za stabilność całego regionu. Wskazał też na program SAFE, z którego 76 mld euro wykorzystują właśnie państwa wschodniej flanki. To pokazuje skalę finansowego zaangażowania oraz fakt, że europejska solidarność ma już bardzo konkretny wymiar liczony w miliardach euro.

"Te kraje przeznaczają największą część swojego PKB na obronność, biorąc odpowiedzialność za bezpieczeństwo całego regionu. Jeśli spojrzeć na program SAFE, to 76 mld euro z tego projektu wykorzystują właśnie kraje flanki wschodniej. To dzieje się w imię solidarności całej Europy"

Andrius Kubilius, komisarz ds. obrony
  • W Gdańsku odbył się drugi Szczyt Wschodniej Flanki; pierwszy zorganizowano w Helsinkach w 2025 roku.
  • Polska zapowiedziała przeznaczenie 7 proc. na obronę i wydatki związane z bezpieczeństwem.
  • Estonia wskazała poziom 5,4 proc. PKB wydawanych na obronność.
  • Komisarz Andrius Kubilius podał, że 76 mld euro z programu SAFE wykorzystują kraje flanki wschodniej.
  • W spotkaniu uczestniczyli przywódcy Litwy, Rumunii, Finlandii, Estonii, Łotwy i Szwecji oraz przedstawiciele instytucji europejskich.
  • Państwa przyjęły Deklarację Gdańską, w której Rosję uznano za największe, bezpośrednie i długoterminowe zagrożenie dla obszaru euroatlantyckiego.

Końcowy obraz po spotkaniu w Gdańsku jest jasny: państwa wschodniej flanki chcą wspólnie planować bezpieczeństwo, wzmacniać granice, rozwijać infrastrukturę i nadal wspierać Ukrainę. Jednocześnie podkreślają, że nie chcą działać samotnie, lecz z pełnym wsparciem Unii Europejskiej i przy utrzymaniu silnych relacji z USA. Dla mieszkańców regionu oznacza to, że temat bezpieczeństwa nie jest już tylko sprawą wojskowych narad, ale obszarem, który wpływa na inwestycje, funkcjonowanie państwa, przygotowanie służb i codzienne poczucie stabilności. Szczyt w Gdańsku zakończył się potwierdzeniem jedności i solidarności państw wschodniej flanki oraz pełnego wsparcia ze strony Unii Europejskiej dla działań wzmacniających bezpieczeństwo regionu.