Kleczew po rozbudowie z prawie 270 MW mocy. Premier mówi o OZE i bezpieczeństwie
Premier w Kleczewie o znaczeniu OZE dla bezpieczeństwa energetycznego
W Kleczewie, na terenie największej farmy fotowoltaicznej w Polsce i w tej części Europy, premier Donald Tusk mówił o rozwoju odnawialnych źródeł energii jako o inwestycji w bezpieczeństwo państwa. Podkreślił, że instalacje OZE są relatywnie tanie i pozwalają realizować zobowiązania wobec przyszłych pokoleń poprzez produkcję zielonej energii. Wskazał też, że energia z tej instalacji ma znaczenie praktyczne dla odbiorców. Według przekazanych danych prąd z obiektu może zasilać nawet 100 tys. gospodarstw domowych.
Szef rządu zaznaczył, że farma należąca do grupy ORLEN ma charakter hybrydowy. Łączy farmę fotowoltaiczną z farmą wiatrową, co ma zwiększać stabilność produkcji energii. W ocenie rządu takie połączenie lepiej wykorzystuje potencjał odnawialnych źródeł energii i ogranicza ryzyko spadków wytwarzania. W Kleczewie inwestycja powstała na terenach pogórniczych, czyli w miejscu, które wcześniej miało zupełnie inną funkcję gospodarczą.
"Nasz wysiłek na rzecz rozwoju energetyki opartej na odnawialnych źródłach energii ma sens. Instalacje OZE są relatywnie tanie i pozwalają nam realizować zobowiązania wobec przyszłych pokoleń, czyli produkować zieloną energię"
Donald Tusk, premier
Rządowy przekaz był jednoznaczny: rozwój OZE ma znaczenie nie tylko dla klimatu, ale też dla stabilności dostaw energii i kosztów funkcjonowania systemu. W Kleczewie pokazano instalację, która łączy produkcję energii elektrycznej z wykorzystaniem obszaru po działalności górniczej. Taki model ma znaczenie także dla innych regionów, gdzie dawna infrastruktura przemysłowa może zostać przekształcona w nowe źródło energii. W tym przypadku chodzi o teren, który po zakończeniu eksploatacji uzyskał nową funkcję gospodarczą.
Rozbudowa instalacji i wcześniejsze porządkowanie projektu
Farma w Kleczewie została rozbudowana w latach 2024-2026, a po zakończeniu prac jej łączna moc wynosi prawie 270 MW. Według przekazanych informacji inwestor zdecydował o podwojeniu skali instalacji fotowoltaicznej. Dzięki temu na powierzchni ponad 400 hektarów działa dziś prawie 500 tys. paneli. To właśnie ten potencjał ma przekładać się na zasilanie około 100 tys. gospodarstw domowych.
Przed rozbudową trzeba było uporządkować sprawy związane z wcześniejszą realizacją przedsięwzięcia. Rząd przeprowadził weryfikację kosztów projektu i działania związane z odzyskiwaniem części środków, które zostały wcześniej nieefektywnie wydatkowane. W komunikacie wskazano, że poprzedni rząd rozpoczął inwestycję w sposób niekompetentny. Dodano także, że konieczne było uporządkowanie sytuacji, która miała kosztować państwo o 800 mln zł więcej, niż powinna.
"Postanowiliśmy podwoić wielkość tej instalacji fotowoltaicznej. Dzięki temu mamy teraz prawie 500 tys. paneli na powierzchni ponad 400 hektarów"
Donald Tusk, premier
Przebudowa i rozbudowa instalacji miały więc nie tylko wymiar techniczny, ale też finansowy i organizacyjny. W praktyce chodziło o doprowadzenie projektu do stanu, który pozwala efektywnie wykorzystywać teren i zwiększać produkcję energii. Takie inwestycje stają się elementem długofalowej polityki energetycznej, w której liczy się zarówno moc instalacji, jak i sposób zarządzania kosztami. W tym przypadku podkreślano także odzyskiwanie części środków wcześniej wydatkowanych nieefektywnie.
Zmiany w prawie energetycznym i rola sieci elektroenergetycznej
Minister energii Miłosz Motyka zwrócił uwagę, że rozwój OZE wymaga nie tylko budowy kolejnych instalacji, ale także sprawnego przyłączania ich do sieci elektroenergetycznej. Jak wskazano, ma to być możliwe dzięki rządowym zmianom w prawie energetycznym oraz inwestycjom w infrastrukturę sieciową. W przekazie rządowym podkreślono, że to część największej reformy prawa energetycznego w historii Polski. Zmiany mają przyspieszać proces włączania nowych źródeł do systemu.
Znaczenie tych działań dotyczy nie tylko producentów energii, ale także odbiorców i całego rynku. Sprawniejsza sieć oznacza możliwość lepszego wykorzystania mocy wytwórczych i ograniczenia problemów z przyłączeniami. W przypadku dużych projektów, takich jak farma w Kleczewie, infrastruktura przesyłowa jest równie ważna jak same panele i turbiny. Bez niej energia nie trafia do gospodarstw domowych i firm.
"Inwestycje w polską energetykę i w nowe mocne niskoemisyjne, to inwestycja także w polskie firmy"
Miłosz Motyka, minister energii
W tym ujęciu rozwój OZE ma też wymiar gospodarczy. Nowe instalacje i modernizacja sieci tworzą zamówienia dla krajowych przedsiębiorstw i wzmacniają lokalny łańcuch dostaw. Rząd wskazuje, że inwestycje w niskoemisyjne źródła energii nie ograniczają się do sektora energetyki, ale obejmują także przemysł, usługi i wykonawstwo. To właśnie dlatego sprawne przyłączanie nowych źródeł ma być jednym z kluczowych elementów transformacji energetycznej.
Tereny pogórnicze w nowej roli i przyszłość regionu konińskiego
Instalacja w Kleczewie powstała na terenach pogórniczych, co pokazuje, że obszary po eksploatacji mogą zyskać nowe funkcje. W tym przypadku teren został wykorzystany pod nowoczesną, zieloną energetykę, zamiast pozostawać niewykorzystany po zakończeniu działalności wydobywczej. Zwrócono uwagę, że region koniński był ważnym producentem energii i powinien nim pozostać. Przemawiają za tym zarówno dostępna infrastruktura, jak i kapitał ludzki zdobywany przez lata w sektorze energetycznym.
Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska podkreśliła, że zagospodarowanie terenów pokopalnianych do produkcji czystej energii ma duże znaczenie dla całego regionu. Według niej to miejsce dysponuje zapleczem technicznym oraz pracownikami, którzy od lat produkują energię na potrzeby kraju. Wskazała też, że transformacja regionów pogórniczych powinna uwzględniać potrzeby mieszkańców i pracowników. Oznacza to konieczność wsparcia przekwalifikowania osób wcześniej zatrudnionych w wydobyciu węgla brunatnego.
"Zagospodarowanie terenów pokopalnianych do produkcji czystej energii jest niezwykle ważne. Region koniński był ważnym producentem energii i powinien nim pozostać. To miejsce, które ma odpowiednią infrastrukturę, ale też kapitał ludzki od lat produkujący energię na potrzeby krajowe"
Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska
W przekazanych informacjach pojawił się także szerszy cel transformacji. Ma ona wspierać rozwój nowych kompetencji zawodowych i tworzenie warunków dla małych oraz średnich firm. To oznacza, że zmiany w energetyce mają obejmować nie tylko inwestycje w źródła wytwarzania, ale też rynek pracy i lokalną przedsiębiorczość. W takim modelu dawne obszary górnicze mogą stać się zapleczem dla nowej gospodarki energetycznej.
Najważniejsze liczby z inwestycji w Kleczewie
Projekt w Kleczewie został przedstawiony jako jedna z największych tego typu instalacji w Polsce i w tej części Europy. Po rozbudowie ma prawie 270 MW mocy i obejmuje ponad 400 hektarów powierzchni. Na terenie instalacji znajduje się prawie 500 tys. paneli, a energia ma wystarczać dla około 100 tys. gospodarstw domowych. Rozbudowa była prowadzona w latach 2024-2026.
W sprawie wcześniejszej realizacji projektu pojawił się także wątek kosztów. Rząd wskazał na konieczność uporządkowania projektu oraz odzyskania części środków wydatkowanych nieefektywnie. W przekazie pojawiła się kwota 800 mln zł, o którą inwestycja miała kosztować państwo więcej, niż powinna. To pokazuje, że oprócz parametrów technicznych oceniano również stronę finansową przedsięwzięcia.
- 2024-2026 - okres rozbudowy farmy w Kleczewie
- 270 MW - łączna moc instalacji po zakończeniu prac
- 500 tys. paneli - liczba paneli na terenie inwestycji
- 400 hektarów - powierzchnia zajęta przez farmę
- 100 tys. gospodarstw domowych - skala potencjalnego zasilania energią
- 800 mln zł - kwota związana z wcześniejszymi nieprawidłowościami kosztowymi
Cały projekt został pokazany jako przykład połączenia produkcji energii z racjonalnym wykorzystaniem terenów po działalności górniczej. W tym modelu OZE mają nie tylko zwiększać podaż czystej energii, ale też wzmacniać bezpieczeństwo energetyczne kraju i tworzyć nowe podstawy rozwoju gospodarczego regionu. W Kleczewie wszystkie te elementy zostały zestawione w jednym przedsięwzięciu. Rząd przedstawił je jako dowód, że transformacja energetyczna może opierać się na dużych, konkretnych inwestycjach, a nie tylko na planach i założeniach.